środa, 7 sierpnia 2013

Warszawski wehikuł czasu

Zvi i Zvia właśnie przylecieli z Portugali, a wieczorem odlatują do Izraela. Mają więc tylko pięć godzin na to, żeby zwiedzić Warszawę. Po drodze z lotniska do centrum pośpiesznie układamy program zwiedzania. Zvi chce zobaczyć bunkier Anielewicza, Zvia miejsce, w którym jej ojciec mieszkał przed wojną. Oboje są zainteresowani Starym Miastem i nowoczesną Warszawą. Kategorycznie odmawiają wizyty w jakimkolwiek muzeum. Czy uda nam się zrealizować ten ambitny program i w tak krótkim czasie poznać historię i współczesne życie miasta? Na szczęście, mamy do dyspozycji samochód!

Naszym pierwszym przystankiem jest ulica Winnicka na Ochocie. Według ojca Zvii, to właśnie na rogu Winnickiej i Grójeckiej stał jego rodzinny dom. Obecnie znajduje się tam wysoki, żółty blok. Tuż obok jest OCH Teatr. Numer 8, pod którym mieszkali przodkowie mojej turystki, nosi dziś kawiarnia o wdzięcznej nazwie „Honoratka”. Wydaje się, że po przedwojennej Winnickej nie pozostał żaden ślad… Mimo to, Zvia jest wzruszona. Robi zdjęcia, które zamierza pokazać ojcu.

Honoratka, Winnicka 8B

Z Ochoty udajemy się na Wolę, aby przy ulicy Chłodnej zobaczyć instalację „Most Pamięci” i najwęższy dom świata, który swoim nazwiskiem firmuje izraelski pisarz – Edgar Keret. Turyści są zaskoczeni rozmaitością wolskiej architektury. Kamienice pamiętające czasy getta przeplatają się tutaj z komunistycznymi blokami i nowoczesnymi, szklanymi wieżowcami. Opowiadam turystom o tragicznej historii dzielnicy. Wspominam, że właśnie mija kolejna rocznica Powstania Warszawskiego, po którym Wola wciąż nosi blizny.

Most Pamięci, Chłodna

Nieoczekiwanie naszemu kierowcy udaje się namówić dotychczasowych przeciwników muzeów na wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego. Film „Miasto ruin” – pokazujący zniszczoną Warszawę w 1945 r. – robi wrażenie na nas wszystkich… Na miejscu Starówki widać wypalone domy, na terenie dzisiejszego Muranowa tylko gruzy…

Pół godziny później spacerujemy po Muranowie. Tam, gdzie był bunkier Anielewicza, Zvi kładzie symboliczny kamień. Następnie udajemy się pod pomnik Bohaterów Getta wzniesiony w 1948 r. i otwarte w kwietniu br. Muzeum Historii Żydów Polskich. W tym miejscu przeszłość i przyszłość spotykają się, tocząc nieustanny dialog.

Ostatnim punktem naszej wycieczki jest Stare Miasto. Na tle innych starych miast w Europie nie wygląda z pozoru oryginalnie. Kilka wąskich uliczek, mały rynek, ceglane mury... Jednak, kiedy wspomni się, że cała Starówka została wzniesiona od nowa po 1945 r., staje się ona miejscem wyjątkowym…

Na skarpie, z której rozciąga się piękny widok na Wisłę, robimy kilka pamiątkowych zdjęć. Zvi i Zvia dziękują mi za wspólnie spędzony czas. Warszawa znana im dotąd z rodzinnych wspomnień dała się poznać osobiście jako przyjazne miasto, dumne ze swoich historycznych bohaterów, ale pędzące ku nowoczesności. Nasz samochód sprawdził się zaś jako wehikuł czasu, krążący między dawną i nową Warszawą.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza